Wiosenne Spotkanie – relacja

Jest taki moment na każdym spotkaniu, kiedy wiesz, że warto było. Czasem to pierwsze uściski na parkingu, czasem wspólna kolacja, czasem rozmowa przy ognisku, która ciągnie się dużo dłużej niż planowałaś. W Dymaczewie tych momentów było znacznie więcej niż jeden.

53 osoby, 23 samochody i cały program zaliczony od A do Z – brzmi jak suchy raport, ale za tymi liczbami kryje się coś znacznie ważniejszego. Pierwsza w tym roku okazja, żeby zobaczyć się po zimowej przerwie. Ostatnio widzieliśmy się w październiku – i jak się okazuje, kilka miesięcy rozłąki robi swoje. Radość ze spotkania była namacalna od pierwszych minut.

Piątkowe ognisko rozgrzało. Sobota przyniosła Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu, Muzeum Polskiej Motoryzacji w Puszczykowie i Muzeum Arkadego Fiedlera – zupełnie różne światy, jedno wspólne towarzystwo. Kolacja klubowa przedłużyła się tak, jak powinna. W niedzielę część grupy wybrała się jeszcze do Kórnika.

Były też niespodzianki – pojawiły się twarze, których dawno nie widzieliśmy. Takie odwiedziny są nie do zaplanowania i nie do zastąpienia.

Chcę podziękować wszystkim, którzy pomogli przy organizacji, wspierali przy awariach bez mrugnięcia okiem i przez cały pobyt mieli przy sobie to coś – pozytywne nastawienie, które sprawia, że nawet to, co nie idzie z planem, jakoś się układa. Wiecie, o kim mówię. Dziękuję. 

Do zobaczenia w Kazimierzu – 29–31 maja!